Wywiad z  Mecenasem Andrzejem Mazurem

"Nie można być wzorowym adwokatem nie będąc przyzwoitym człowiekiem"

Mecenas Andrzej Mazur to jeden z cieszących się najlepszą renomą prawników na Śląsku. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Śląskiego, członek Izby Adwokackiej w Katowicach, certyfikowany coach, wychowawca kolejnych generacji adwokatów, pracował sześć lat jako prokurator i dwadzieścia sześć jako adwokat dla The Best of Poland udziela ekskluzywnego wywiadu, którego treść mamy przyjemność zaprezentować. 

Jak to się stało, że wybrał Pan studia prawnicze, a potem aplikację adwokacką? Większość ludzi na świecie kojarzy pracę adwokatów prawie wyłącznie z hollywoodzkich filmów. Jest to z jednej strony misja, a z drugiej obciążająca psychicznie ciężka praca, która niejednokrotnie wystawia na próbę nawet sumienie. 

To prawda. Zawód adwokata to z jednej strony radość, a z drugiej strony jej brak. Dobry adwokat to człowiek z otwartym sercem i silną psychiką. To sprawnie wykorzystujący logikę strateg i negocjator. Praca ta nie ogranicza się jedynie do perfekcyjnej znajomości prawa ale wymaga od osoby, która ją wykonuje znajomości psychologii i  respektowania stanu emocjonalnego drugiego człowieka. Z tego względu, chociaż to nietypowe w środowisku, ukończyłem dodatkowo kurs i uzyskałem certyfikat coacha. Moja rola zawodowa polega na tym, że jestem „przydzielony do pomocy” klientowi, którego zaczynam reprezentować. Zawsze widzę tu wyłącznie człowieka, który ma święte prawo do obrony i bronię go najlepiej jak potrafię. Każdy ma prawo do obrony i uważam że kwestię sumienia powinni rozważać ci, którzy coś na sumieniu mają. 

Jako prawnicy i adwokaci spotykamy się prawie codziennie z ogromem ludzkich tragedii. Widzimy ich wiele. Młodsi koledzy często chcą się ode mnie uczyć w jaki sposób radzić sobie z takimi obciążeniami. Nie potrafię im pomóc bo tutaj każdy musi znaleźć swoją drogę, ale wiem na pewno, że najważniejsza jest równowaga – równowaga życiowa. Mam swoje pasje i miłość, a to najbardziej dodaje siły. Od zawsze wiedziałem, że chcę „pracować słowem”. Słowa mają wielką moc! A jeśli mowa o filmie to inspiracją do tego właśnie zawodu stał się film pt. Dwunastu gniewnych ludzi. (śmiech)

Jakie cechy Pana zdaniem tworzą fenomen dobrego adwokata? 

Cechą dobrego adwokata jest przede wszystkim lojalność, bo daje drugiemu człowiekowi bezpieczeństwo, a jest ono na drugim miejscu jeśli chodzi o hierarchię potrzeb. Następnie ważna jest wiara w sukces i własne siły oraz mądrość, wiedza i doświadczenie. Niejednokrotnie to ode mnie jako adwokata zależy los mojego klienta.  

Moją dewizą są słowa osiemnastowiecznego, francuskiego prawnika Antoine- Gasparda Boucher d’Argis „Nie można być wzorowym adwokatem, jeśli nie jest się przyzwoitym człowiekiem”. Wierzę w to i staram się, by mój tytuł adwokata kojarzony był właśnie z uczciwością i przyzwoitością, a za takiego człowieka się uważam. 

Współpracuje Pan ze swoimi byłymi aplikantami i z tego co wiem był Pan patronem wielu aktywnych dzisiaj adwokatów.

Tak. Jestem osobą, która chętnie dzieli się swoją wiedzą i jest to powód, dla którego rzeczywiście młodzi koledzy chcą ze mną współpracować. Razem tworzymy wartość wynikającą ze współpracy pokoleń. Łączymy młodość i młodą mentalność z doświadczeniem. Dzięki temu działamy niekonwencjonalnie i odnosimy sukcesy. 

Chciałabym wrócić jeszcze na chwilę do tego, że jest Pan dyplomowanym coachem. To nietypowe w środowisku prawniczym…

Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w kursie i zdobyć takie kwalifikacje. Dzięki temu wiele zrozumiałem. Moja wspólniczka jest socjologiem i psychologiem biznesu, a to daje możliwość świadczenia kompleksowych usług wykraczających poza standardowe usługi kancelarii adwokackiej. Cieszę się, że mam takie wsparcie bo jest w tym wybitna. 

A wartości? Co jest dla Pana ważne i w pracy i w życiu?

Wartości jakimi kieruję się w życiu zawodowym to przede wszystkim lojalność i wiara w sukces. To one mnie kształtowały przez lata. Natomiast największą nagrodą jest dla mnie wdzięczność, którą widzę w oczach moich klientów. 

Jak adwokaci łączą życie osobiste z tak wymagającą pracą? Przecież codziennie spotykacie się Państwo z problemami innych osób. Jak udaje się to wszystko oddzielić, żyć normalnie i cieszyć się własnym życiem?

Jest to trudne ale możliwe. Ważnym aspektem jest to, aby mieć z kim porozmawiać. Mam to szczęście, że mam mądrą partnerkę, która jako psycholog, pedagog i socjolog potrafi pomóc przeanalizować mi każdą kwestię. Co więcej znajduje nawet uzasadnienia naukowe co pozwala szybciej przepracować trudne sytuacje. 

Ostatnio zmarła nasza klientka, młoda dziewczyną, którą nasza kancelaria reprezentowała w sprawie rozwodowej. Przez lata walczyła z nowotworem, a my staraliśmy się ją wspierać w tej nierównej walce. Sprowadzałem dla niej lekarstwa z zagranicy. Zapamiętałem jej uśmiech jak do nas przychodziła. Lubiła do nas przychodzić, bo twierdziła, że dajemy jej poczucie bezpieczeństwa. Czuła się tak po ludzku zaopiekowana. Staraliśmy się dać jej to co możemy czyli nasz czas, zaangażowanie i odrobinę radości. Bardzo przeżyłem jej śmierć i dobrze, że miałem się z kim podzielić swoimi emocjami. 

A jak lubi Pan spędzać wolny czas, jakie jest Pana hobby o ile tak zapracowana osoba, znajduje na nie czas? 

Uwielbiam jazdę na motocyklu, a konkretnie na moim Harley Davidsonie. Motocykl daje mi poczucie wolności. Mam wtedy chwilę czasu tylko dla siebie – swojego rodzaju ciszę w głowie. Mogę zebrać myśli i odzyskać motywację do pracy. Motocykl to moje hobby i pasja, która pomaga mi odnaleźć balans życiowy, o którym wspominałem. Przekłada się to także pozytywnie na moją pracę ponieważ często linia obrony powstaje właśnie pod czas przejażdżki. Lubię też kontakt z naturą. 

Na zakończenie chciałam zapytać o popularny teraz temat ekologii. Jak Pana zdaniem prawnicy mogą włączyć się w ratowanie Planety? 

Prawnicy jako osoby mające za zadanie przestrzegać prawa powinni to robić również w kontekście ekologii. Mamy tu do realizacji ogromny wachlarz działań. Od egzekwowania prawa, poprzez włączanie się w jego tworzenie, aż do obrony ludzi, którzy mogą ucierpieć w wyniku jego łamania. Jeżeli chodzi o mnie to jestem zdania, że wielkie cele osiąga się często poprzez podejmowanie wielu codziennych, małych decyzji, a mają one głęboki sens jeżeli zadziała efekt skali. Dlatego staram się tak właśnie żyć. Małe decyzje to oszczędzanie wody, elektryczności czy segregowanie odpadów. Wszystko ma swój sens. 

Z mecenasem Andrzejem Mazurem rozmawiała Katarzyna Kuna- Szyszka

Źródło zdjęcia: https://adwokatandrzejmazur.pl/

Warto przeczytać...